Nocne Tokio, odbijające się w mokrym asfalcie neony i ryk silnika zagłuszający muzykę dobiegającą z radia. Wystarczy kilka pierwszych kilometrów, aby zrozumieć, dlaczego gracze przez lata prosili właśnie o Japonię. Forza Horizon 6 nie próbuje wymyślić serii od początku. Zamiast tego bierze jej sprawdzoną formułę i umieszcza ją w miejscu, które niemal idealnie pasuje do festiwalu motoryzacji.

Najnowsza produkcja Playground Games zadebiutowała 19 maja 2026 roku na PC oraz Xbox Series X|S. Posiadacze edycji Premium mogli rozpocząć zabawę cztery dni wcześniej. Wersja na PlayStation 5 została zapowiedziana na późniejszą część 2026 roku, ale według stanu na lipiec nie otrzymała jeszcze dokładnej daty premiery. Gra jest również dostępna w wybranych wariantach Xbox Game Pass.

Czy Forza Horizon 6 jest najlepszą częścią serii? Pod względem mapy, oprawy audiowizualnej i motoryzacyjnego klimatu ma do tego poważne argumenty. Nadal cierpi jednak na problemy znane z poprzednich odsłon: przesadnie entuzjastyczne dialogi, nierówną kampanię i model rozgrywki, który bardzo szybko zasypuje gracza nagrodami.

Japonia jako największa gwiazda Forzy Horizon 6

Akcja gry rozgrywa się w fabularyzowanej wersji Japonii. Nie jest to odwzorowanie kraju w skali jeden do jednego, lecz połączenie charakterystycznych krajobrazów, miast i motoryzacyjnych miejsc w jeden otwarty świat. Znajdziemy tu górskie serpentyny, wiejskie drogi, pola ryżowe, nadmorskie trasy, przemysłowe porty i ogromną metropolię inspirowaną Tokio.

Miasto jest zdecydowanie największym obszarem miejskim w historii serii. Centrum pełne neonów przechodzi w spokojniejsze dzielnice mieszkalne, doki oraz wielopoziomowe autostrady. Playground Games wykorzystało doświadczenia zdobyte podczas tworzenia dodatku Hot Wheels do Forzy Horizon 5, aby zbudować efektowne, przecinające się drogi nad Tokio.

Największą siłą mapy jest różnorodność. Kilka minut wystarczy, aby przejechać z ruchliwego miasta na wąską górską drogę, gdzie najmniejszy błąd kończy się uderzeniem w barierkę. Zmieniające się pory roku wpływają nie tylko na kolor krajobrazu. Zima utrudnia jazdę w górskich regionach, okres kwitnienia wiśni całkowicie odmienia wybrane trasy, a intensywny deszcz zmniejsza przyczepność.

Mapa jest większa i gęstsza niż w poprzedniej części. Nie chodzi wyłącznie o liczbę kilometrów kwadratowych, ale również o bardziej skomplikowaną sieć dróg, większą pionowość terenu oraz liczne zakamarki. Twórcy określali ją jako największy i najbardziej zróżnicowany świat w historii Horizon.

Fabuła i kampania – od turysty do legendy Horizon

Forza Horizon 6 nadal nie jest grą fabularną w tradycyjnym znaczeniu. Nie należy oczekiwać skomplikowanych postaci, dramatycznych wyborów ani historii porównywalnej z narracyjnymi produkcjami. Kampania pełni przede wszystkim funkcję przewodnika po świecie, wydarzeniach i japońskiej kulturze samochodowej.

Tym razem gracz zaczyna jako turysta. Zanim otrzyma dostęp do właściwego festiwalu Horizon, musi zakwalifikować się w zawodach Horizon Invitational. Następnie zdobywa kolejne opaski, odblokowuje szybsze klasy samochodów i stopniowo buduje reputację kierowcy.

To niewielka, ale ważna zmiana względem Forzy Horizon 5. W poprzedniej części już po krótkim wprowadzeniu gracz był traktowany jak znana gwiazda, a potężne samochody trafiały do garażu niemal bez wysiłku. Forza Horizon 6 przynajmniej próbuje przywrócić poczucie rozwoju. Początkowo korzystamy ze słabszych aut, a dostęp do najmocniejszych maszyn trzeba odblokować podczas kampanii.

Problem polega na tym, że system nagród nadal bywa przesadnie hojny. Losowania, premie za poprzednie gry i specjalne edycje samochodów mogą szybko zaburzyć planowaną progresję. Historia rozwoju od anonimowego turysty do legendy festiwalu brzmi dobrze, ale trudno czuć się początkującym kierowcą, gdy garaż po kilku godzinach wypełniają supersamochody.

Dialogi również pozostają jedną z najsłabszych stron produkcji. Bohaterowie są nieustannie podekscytowani, a niemal każdy przejazd przedstawiany jest jako najbardziej niezwykłe wydarzenie w historii festiwalu. Ten lekki ton pasuje do wakacyjnego charakteru gry, lecz po kilkunastu godzinach może stać się męczący.

forza6

Prowadzenie samochodów – przystępne, ale nie banalne

Model jazdy nadal znajduje się pomiędzy zręcznościową zabawą a symulacją. Samochody są łatwe do opanowania, ale poszczególne konstrukcje wyraźnie różnią się masą, napędem, przyczepnością oraz reakcją na gaz. Gra pozwala włączyć liczne ułatwienia, dzięki czemu mogą się przy niej dobrze bawić również osoby, które nie interesują się symulatorami.

Po wyłączeniu kontroli trakcji, automatycznego hamowania i pozostałych asyst Forza pokazuje jednak bardziej wymagające oblicze. Szczególnie dobrze wypadają wyścigi touge rozgrywane na krętych drogach górskich. Nie liczy się tam wyłącznie moc silnika. Znaczenie mają punkt hamowania, odpowiednie wyjście z zakrętu oraz umiejętne kontrolowanie poślizgu.

Playground Games nie przeprowadziło rewolucji w fizyce, ale poprawiło czytelność zachowania opon i reakcje samochodów na nierówności. Zaktualizowano również animacje kierownicy, która może obracać się w zakresie do 540 stopni.

W grze znalazło się ponad 550 samochodów dostępnych na premierę. Obok klasycznych japońskich modeli pojawiają się europejskie supersamochody, terenówki, auta amerykańskie i nowoczesne pojazdy elektryczne. Ogromna liczba maszyn daje swobodę, choć część graczy może odnieść wrażenie, że kolekcjonowanie ponownie jest ważniejsze niż rzeczywiste przywiązanie do jednego pojazdu.

Grafika – Tokio nocą zachwyca

Grafika w Forza Horizon 6 należy do najlepszych, jakie można obecnie zobaczyć w grach wyścigowych. Największe wrażenie robi oświetlenie. Neony odbijają się w kałużach i lakierze samochodów, promienie słońca przebijają się przez drzewa, a mgła nad górskimi drogami potrafi całkowicie zmienić atmosferę przejazdu.

Modele pojazdów są niezwykle szczegółowe. Reflektory otrzymały nowy system materiałów, który lepiej odwzorowuje głębię kloszy i załamanie światła. Na komputerach dostępne są dodatkowo odbicia oraz globalne oświetlenie wykorzystujące ray tracing. Konsole oferują tryby jakości i wydajności, pozwalające wybrać między wyższą rozdzielczością a rozgrywką w 60 klatkach na sekundę.

Nie wszystko działa bezbłędnie. W oddali można zauważyć doczytywanie obiektów, a w gęstych dzielnicach Tokio czasami pojawiają się drobne problemy z cieniami lub odbiciami. Na PC część użytkowników zgłaszała przycięcia obrazu, awarie, wzrastające zużycie pamięci oraz spadki płynności podczas dłuższych sesji. Inni gracze twierdzili natomiast, że produkcja działała u nich bez większych problemów.

Dźwięk i muzyka – samochody wreszcie brzmią potężnie

Warstwa dźwiękowa jest jednym z najmocniejszych elementów gry. Poszczególne silniki różnią się nie tylko tonem, lecz także sposobem, w jaki dźwięk odbija się od otoczenia. Przejazd przez tunel, wąską ulicę i otwartą dolinę brzmi zupełnie inaczej. Szczególnie efektowne są nocne wyścigi po mieście, podczas których odgłos zmiany biegów odbija się między budynkami.

Twórcy podkreślają zastosowanie ulepszonego dźwięku silników. W praktyce samochody brzmią głębiej i bardziej naturalnie niż w Forzie Horizon 5. Dotyczy to zwłaszcza japońskich aut po tuningu, w których słychać pracę turbosprężarki, zaworu upustowego i wydechu.

W grze działa dziewięć stacji radiowych, co jest największym wyborem w historii serii. Ścieżka dźwiękowa łączy muzykę elektroniczną, rock, hip-hop, utwory klasyczne i kompozycje inspirowane japońską sceną. Nie każdemu spodoba się festiwalowy charakter playlisty, ale jej różnorodność jest wyraźnie większa niż w poprzedniej odsłonie.

Forza Horizon 6 kontra Forza Horizon 5

Największą przewagą nowej części jest mapa. Meksyk w Forzie Horizon 5 oferował ogromne przestrzenie, pustynie i długie proste, lecz wiele obszarów wydawało się pustych. Japonia jest gęstsza, bardziej pionowa i lepiej wykorzystuje zarówno wyścigi uliczne, jak i jazdę terenową.

Forza Horizon 6 oferuje również ciekawszy początek kampanii. Gracz musi zdobyć dostęp do festiwalu, kolejne klasy samochodów są odblokowywane stopniowo, a wyścigi touge wprowadzają więcej technicznej jazdy. Nowy Dziennik Kolekcji zachęca do fotografowania charakterystycznych miejsc i odkrywania japońskiej kultury.

Poprzednia część nadal może jednak spodobać się osobom preferującym szerokie drogi, rajdy terenowe i bardziej otwartą mapę. Meksyk lepiej nadawał się do swobodnej jazdy bardzo szybkimi samochodami, podczas gdy Japonia częściej wymaga hamowania, zmiany kierunku oraz kontrolowania auta na ciasnych trasach.

Pod względem podstawowego modelu rozgrywki nie doszło do rewolucji. Nadal zdobywamy samochody, wykonujemy wyścigi, rozbijamy tablice, bijemy rekordy fotoradarów i uczestniczymy w sezonowych aktywnościach. Osoba zmęczona formułą Forzy Horizon 5 może uznać, że szósta część jest przede wszystkim większą i piękniejszą wersją tego samego pomysłu.

forza6

Opinie graczy o Forza Horizon 6

Odbiór gry jest w większości pozytywny, choć wersja komputerowa wywołała więcej kontrowersji niż wydanie konsolowe. Gracze chwalą Japonię, wyścigi górskie, ogromną liczbę samochodów, oprawę graficzną oraz ulepszony dźwięk silników.

Najczęściej krytykowane są problemy techniczne na PC, powtarzalne dialogi, szybkie rozdawanie wartościowych aut oraz niewielka liczba naprawdę nowych pomysłów. W dyskusjach społeczności pojawiają się również sprzeczne opinie o optymalizacji: na części konfiguracji gra działa płynnie, podczas gdy inni użytkownicy zgłaszają zacinanie, wycieki pamięci i zamykanie programu.

Profesjonalne recenzje są znacznie bardziej entuzjastyczne. Krytycy zwracają uwagę na dopracowany model jazdy, różnorodność mapy i ogromną liczbę aktywności, jednocześnie wskazując, że seria wciąż potrzebuje lepszych dialogów oraz odważniejszych zmian w wydarzeniach pokazowych.

Ciekawostka: spotkania samochodowe inspirowane Daikoku

Jedną z ciekawszych nowości są spotkania samochodowe inspirowane parkingiem Daikoku w Jokohamie. W rzeczywistości miejsce to jest znanym punktem spontanicznych zlotów fanów tuningu, samochodów sportowych i kultury JDM.

W Forzie Horizon 6 takie spotkania nie są klasycznymi zawodami. Można przyjechać własnym autem, oglądać pojazdy innych graczy, prezentować projekty i swobodnie rozmawiać o tuningu. To drobny element, ale dobrze pokazuje, że twórcy chcieli przedstawić Japonię nie tylko jako efektowne tło, lecz także jako ważne miejsce światowej kultury motoryzacyjnej.

Czy warto kupić Forzę Horizon 6?

Forza Horizon 6 warto kupić, gdy szukasz efektownych, przystępnych wyścigów w otwartym świecie. Japonia zapewnia najlepsze połączenie miasta, górskich tras i pięknych krajobrazów w historii serii. Model prowadzenia nadal daje przyjemność zarówno początkującym, jak i bardziej doświadczonym kierowcom, a liczba samochodów i aktywności wystarcza na dziesiątki godzin.

Nie jest to jednak rewolucja. Kampania pozostaje lekka, dialogi bywają irytujące, a wersja PC może wymagać dalszych poprawek. Forza Horizon 6 przypomina perfekcyjnie odrestaurowany samochód: pod maską działa sprawdzona konstrukcja, ale nowe nadwozie, lepsze brzmienie i japońskie drogi sprawiają, że trudno odmówić sobie kolejnej przejażdżki.

Ocena: 9/10